Pierwsza dama polskiej piłki - Paulina Czarnota-Bojarska

Dziennikarka telewizji Canal + Sport, prowadząca program "Czempioni w Plusie", współprowadząca program "Ekstraklasa po godzinach". Z mikrofonem w ręku zobaczyć ją można podczas rozgrywek Ekstraklasy, ale również w programach żużlowych, czy na galach boksu. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych reporterek sportowych w Polsce. A do tego pełna energii, uśmiechnięta i bardzo sympatyczna. Co o sobie mówi Paulina Czarnota-Bojarska?


Jak rozpoczęła się Pani przygoda z piłką nożną?


Piłka nożna jest moją pasją, która stała się zawodem. Tak naprawdę stało się to dość wcześnie, bo już na pierwszym roku studiów trafiłam do redakcji Canal + i po dwóch tygodniach debiutowałam, jako reporterka na derbach Warszawy. Tak się złożyło, że odbywały się one na znakomicie znanym mi stadionie Polonii Warszawa, więc stres był dużo mniejszy. Bardzo pomagała mi też redakcyjna koleżanka - Aldona Marczuk. Aby być lepiej przygotowaną do zawodu - właśnie pracy przy piłce - po maturze poszłam na kurs sędziego piłkarskiego. Tam zdałam testy teoretyczne i wydolnościowe.


Czy jest Pani ekspertką w dziedzinie futbolu?


Czy jestem ekspertką? Staram się mieć jak największa wiedzę. Pomaga doświadczenie - mnóstwo obejrzanych meczów na żywo i w telewizji, rozmowy z ekspertami oraz ciągłe pogłębianie wiedzy, chociażby poprzez szkolenia.


Canal + Sport

Jaki jest Pani ulubiony klub?


Nie mam ulubionego klubu. Miałam sentyment do Arsenalu Londyn z Robertem Pirèsem, Thierry Henrym, Fredrikiem Ljungbergiem i resztą fantastycznej ekipy. Dziś natomiast, jestem pod wrażeniem osobowości i pracy Jurgena Kloppa.


Dużo zna Pani kobiet, które interesują się piłką nożną?


Trochę takich kobiet znam, ale z pewnością jednak dominują w tym środowisku mężczyźni. Jeśli chodzi o dziennikarki sportowe, to w mojej redakcji była Aldona Marczuk, od lat pracuję też z Darią Kabałą-Malarz, dołączyła do nas niedawno Maja Strzelczyk, świetnie radzi sobie również Paulina Chylewska. Dla tych kobiet futbol to pasja i praca. Na stadionach często widuję kibicki, które bardzo emocjonują się akcją na boisku.



Jaki najciekawszy moment związany z piłką nożną przeżyła Pani jak do tej pory?


Takich momentów było całe mnóstwo! Niesamowite mecze, emocjonalne wywiady, fety mistrzowskie, radość piłkarzy w szatni i oblewanie się szampanem po wygranym meczu. Ale zdecydowanie najbardziej wzruszającym momentem w mojej karierze było spotkanie z moim przyjacielem ze szkolnej ławki Bartkiem Kizierowskim w programie, który prowadziłam - "Czempioni w Plusie". Ja jako dziennikarz, on jako wybitny pływak. Właśnie o tym marzyliśmy, mając po 8 lat i rozmawiając w ławce na lekcjach.


Co Panią fascynuje w piłce nożnej?


Wiele rzeczy fascynuje mnie w futbolu - zwroty akcji, taktyka, talent zawodników lub trenerów oraz ich osobowości. Cała ta otoczka sportowa i mentalna jest niesamowita. No i uwielbiam w tym uczestniczyć na żywo!


fot. Paulina Czarnota-Bojarska - archiwum prywatne

Często spotyka się Pani z wulgarnym lub agresywnym zachowaniem wśród kibiców?


Nie spotkałam się z agresją w stosunku do siebie. Jeśli chodzi o wulgaryzmy to rzeczywiście zdarza się, że kibice coś do mnie krzyczą, czasem ma to różne podteksty, ale ja mam dużo dystansu do siebie. Najczęściej jednak zdarzają się sympatyczne zachowania takie jak prośby o autograf, wspólne zdjęcie czy chwilę rozmowy o piłce.


Czy kiedykolwiek czuła Pani, że mężczyźni nie wierzą, że zna się Pani piłce nożnej?


Pracuje już tak długo, że to się nie zdarza. Oczywiście musiałam sobie na to zapracować  i wydaje mi się, że pomógł w tym fakt, iż interesuję się wieloma dziedzinami sportu. Oprócz piłki nożnej, specjalizuję się również w boksie, czy koszykówce - prowadząc studio do gal lub NBA. Kocham też pływanie, biathlon i wiele innych dyscyplin.


Ekstraklasa po godzinach - Canal + Sport

Ludzie bywają zaskoczeni Pani zawodem i zainteresowaniem piłką nożną?


Już od dawna nikogo to nie dziwi. Odkąd pamiętam, miałam plan być wyczynowym sportowcem, a później dziennikarką sportową. Praca przy piłce jest specyficzna bo trzeba odnaleźć się w męskim świecie, ale tu też mi pomogło doświadczenie z własnej sportowej przygody.


Wyobraża sobie Pani życie bez piłki?


Absolutnie nie wyobrażam sobie! Sytuacja epidemiologiczna jeszcze bardziej mi to uświadomiła. Podczas przerwy w rozgrywkach zdążyłam się bardzo stęsknić za piłką, za emocjami, za pracą na stadionie i w ogóle za sportem na żywo. Również za swoimi treningami na basenie i pływaniem delfinem️️!


fot. Mateusz Kostrzewa

#piłkanożna #kobieta #futbol #sport #pilkanozna


0 wyświetlenia
  • Facebook Szpilki na trybunach
  • Instagram Szpilki na trybunach
  • Twitter Szpilki na trybunach

©2020 by Szpilki na trybunach. Stworzone przy pomocy Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now