Liga Narodów - co to właściwie jest?

Przy okazji rozpoczęcia rozgrywek Ligi Narodów, otrzymałam parę zapytań odnośnie turnieju, czym on jest i po co go stworzono. A więc już spieszę z odpowiedzią... o ile nic nie pomieszam - zasady są dość skomplikowane. Poprawcie mnie, jeśli coś pomylę!



Liga Narodów to nowa formuła, powstała w 2014 roku, a w sezonie 2018/2019 rozegrała się jej pierwsza edycja. Obecnie jesteśmy przy drugim podejściu i nadal nie wszyscy kibice orientują się po co właściwie rozgrywki zostały utworzone i o co gra się toczy.


Wiadomo, kolejny tytuł zawsze dobrze zdobyć. Jednak oprócz samego konkursu, Liga Narodów daje drugą możliwość zakwalifikowania się do Mistrzostw Europy. Oczywiście dotyczy to tych drużyn, którym nie udało się tego osiągnąć w eliminacjach. Zakładając więc, że potężnym i mocnym ekipom noga się nie podwinie (dosłownie i w przenośni), słabsze zespołu mają dodatkową szansę na udział w Euro. Wolnych miejsc do zgarnięcia tym sposobem jest 4 - jest więc o co walczyć.


Wszystkie zespoły, biorące udział w turnieju, zostały podzielone na dywizje A - D, w zależności od miejsca w rankingu UEFA. Każda dywizja podzielona jest na grupy:

  • A, B i C - cztery grupy, po cztery drużyny

  • D - jedna grupa, po trzy drużyny i jedna grupa po cztery drużyny

Drużyny, które zajmą pierwsze miejsce w swoich grupach w dywizji A, przechodzą do Final Four i walczą o puchar. Wygrane zespoły z niższych dywizji otrzymują awans do dywizji wyższych. Działa to w dwie strony - jeżeli ekipa znajdzie się na ostatnim miejscu w grupie, spada do niższej dywizji.


Co ciekawe, Polska reprezentacja w momencie przypisywania drużyn do odpowiednich grup, była na 9. miejscu w rankingu UEFA i tym samym trafiła do najsilniejszej dywizji - A. Po pierwszej edycji Ligi Narodów, w której zajęliśmy ostatnie miejsce w grupie, powinniśmy spaść, ale zasady nagle się zmieniły i ostatecznie nadal zajmujemy miejsce obok najlepszych zespołów i mieliśmy szansę grać z finalistą poprzednich rozgrywek - Holandią (temat jakości gry naszych rodaków w tym meczu przemilczę...)


Mecze Ligi Narodów mają również zmniejszyć ilość rozgrywanych spotkań towarzyskich - z reguły pozbawionych pazura i piłkarskich emocji w grze o stawkę.


Jak dla mnie - fajna impreza. Uwielbiam Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Europy, a dodatkowe rozgrywki międzynarodowe tylko pomnażają radość z oglądania piłki.



71 wyświetlenia
  • Facebook Szpilki na trybunach
  • Instagram Szpilki na trybunach
  • Twitter Szpilki na trybunach

©2020 by Szpilki na trybunach. Stworzone przy pomocy Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now